Kwintesencja sukcesu

Nie od dziś wiadomo, że polska mentalność odstaje od norm jakie występują na zachodzie. Ludzie którzy zabierają się za badanie naszego narodowego charakteru stwierdzają że standardowy Polak to zazwyczaj pesymista, mentalny niezguła i czarnowidz. Lubimy sobie ponarzekać do takiego stopnia, że w innych krajach przypisano nam łatkę fatalistów. Mimo tylu lat funkcjonowania w Polsce wolnego rynku, otwartych granic, poznawania świata nie udało nam się pozbyć destruktywnej, antyrozwojowej mentalności, każącej uznawać za podejrzany czy wątpliwy każdy przejaw finansowego sukcesu. Polakowi wciąż łatwiej jest prosić Pana Boga, by sąsiadowi zdechły dwie krowy, niż samemu iść do pracy i na własne krowy zarobić – zauważa prof. Marian Noga.

Według danych z raportu „Stan społeczeństwa obywatelskiego” pod kierownictwem Janusza Czapińskiego wynika, że jedynie 12% społeczeństwa ma zaufanie do innych osób. Dla porównania w Danii współczynnik ten jest na poziomie 66% (dane z raportu). Pomijając zmianę ustroju, dla przeciętnego Kowalskiego sprzedawca nadal pozostaje oszustem, osoba bogata złodziejem, polityk zazwyczaj kłamie, psycholog miesza w głowach a telewizja manipuluje. W wielu środowiskach wciąż funkcjonują wyobrażenia, że Cygan jest złodziejem a szkoleniowiec naciągaczem. Przekonanie że ktoś inny „może nas okraść, oszukać” jest nie tylko naszą wizytówką w świecie zachodnim ale także czynnikiem hamującym nasz rozwój osobisty.

Tutaj spirale nakręcają wszyscy. Nieufni dziennikarze skupiają się tylko na negatywnych wydarzeniach. Z kolei nasi rodzice zaszczepiają w nas obawy przed wykorzystaniem. Politycy ostrzegają nas przed katastrofą społeczną itd. Według danych statystycznych aż 75% Polaków uważa, że duże pieniądze można zarobić jedynie znajomościami lub kombinowaniem a jedynie 20% osób nie boi się rozmawiać się o pieniądzach. 48% nigdy nie poprosiło o podwyżkę, natomiast jedynie 1% osób jest zadowolonych z tego, ile zarabia. Wciąż dominuje fałszywe przekonanie, że bogaty – bo ukradł, a biedny – bo ofiara. Warto tutaj zauważyć, że w innych językach nie znajdziemy odpowiedników polskich powiedzeń typu „pierwszy milion trzeba ukraść”!!!! A ponieważ pochwalić się zarobionymi pieniędzmi nie wypada, prawie każdy Polak ukrywa się w obawie przed społecznym ostracyzmem.

Chociaż powoli ten stan rzeczy ulega zmianie, to jednak w chwili obecnej wielu z nas nadal ponosi tego konsekwencje psychologiczne. Zamiast budować poczucie własnej wartości, najwyraźniej rozwijamy w sobie cechy narzekania i obwiniania się w przeciwieństwie do jasnego i klarownego konstruowania własnego życia. Brakuje nam nie tylko umiejętności pracy nad samym sobą, ale także zwyczajnej motywacji. Doskonałym przykładem tego jest wpisanie w przeglądarce internetowej hasła „Najbardziej motywujący plakat”. Jako informacje zwrotna zazwyczaj otrzymamy hasła typu - zawsze baw się dobrze, tańcz na stole, wyluzuj i rób swoje oraz inne tego rodzaju teksty. Jeśli to samo hasło wpiszemy w języku angielskim – „The most motivational poster” to otrzymamy zupełnie zaskakujący rezultat, mianowicie wynik wyszukiwania zwróci nam równanie matematyczne opisujące prawo wielkich liczb. Co najciekawsze, nie jest to żaden błąd, ponieważ prawo to przedstawia kwintesencję sukcesu wykładane na uniwersytetach całego świata. Czym zatem jest ten tajemniczy ciąg liczb? Z równaniem tym możemy zapoznać się z poniżej.

Motivational Poster

Jak widać powyższy obrazek zawiera dwa proste równania matematyczne. Pierwsze z nich przedstawia procent składany 1.01% do potęgi 365 czyli liczbę dni w roku co daje wynik 37,8. Wynik ten tak naprawdę jest nieskończony. Natomiast drugi przedstawia ten sam mechanizm przedstawiony na podstawie wartości 0.99% z wynikiem 0.03. Różnica pomiędzy dwoma równaniami wynosi zaledwie ułamek, czyli 0.02. Z punktu psychologii sukcesu oznacza to że zaangażowanie które wykracza minimalnie ponad 100% jest przyczyną nadzwyczajnych sukcesów ze względu na łączenie się okoliczności. Natomiast zaangażowanie na poziomie 99%, choć dosyć wysokie to i tak przyniesie nam mizerne rezultaty. Jeden z bohaterów słynnej afery ART-B Andrzej Gąsiorowski zwykł mawiać do swoich współpracowników, że jego los zależy od ich pracy i albo zaangażują się na 120% albo z powodu ich 99% rozstaną się na zawsze, ponieważ nie ma zamiaru spędzić życia w nędzy z powodu ich niewystarczającego zaangażowania.

W rachunku ekonomicznym formuła ta funkcjonuje jako metoda pomnażania kapitału. Przy czym dzienny przyrost rachunku o 1.01% liczony jest w setkach tysięcy. Innymi słowy cała ta reguła wielkich liczb dotyczy perfekcjonizmu rozłożonego w konkretnym czasie. Jeśli przełożymy ta zasadę na rynki walutowe to musimy sobie jasno przyznać, że w tradingu nie ma miejsca na byle jakość. Natomiast to w jaki sposób podejdziemy do budowy strategii oraz realizacji jej założeń na realnym rynku jasno i wyraźnie przedstawia zwyczajny rachunek matematyczny. Mam nadzieję że również dla was będzie on inspiracją oraz przyczyną która sprawi że wasze podejście do spekulacji na tyle dojrzeje, że zaangażowanie w znacznej mierze przekroczy 100% a rachunek będzie rósł w tempie geometrycznym, ale nie mniejszym jak 1.01% który wynika z formuły sukcesu jaką kierują się osoby, które dorobiły się ponadprzeciętnych fortun w swoim życiu, lub osiągnęły niezwykłe wyniki w innych dziedzinach.

Jeśli chcemy odnieść sukces to nie wystarczy zaangażować się na 99%. Zaangażowanie to także musi być rozłożone w odpowiednim czasie. Wśród sportowców funkcjonuje przekonanie, że jeśli chcą wygrać mistrzostwa świata to nie tylko podczas meczu, ale także w trakcie treningu ich determinacja musi przekraczać 100%. Dopiero z takim podejściem będą mogli zdobywać punkty i piąć się do sukcesu. Innymi słowy nasze zaangażowanie powinno być powyżej oczekiwanego poziomu efektywności symbolicznie określanego na poziomie 100%. W osiągnięciu takiego stanu na pewno pomoże nam motywacja, odpowiednie planowanie, zarządzanie własnymi celami oraz nieustanna praca nad sobą.

Autor: Dariusz Kaniewski
  • Utworzono .
Ostrzeżenie o ryzyku: Transakcje Forex oraz CFD oparte na dźwigni finansowej są wysoce ryzykowne dla Twojego kapitału, ponieważ straty mogą przewyższyć depozyt. Dlatego też, Forex oraz kontrakty CFD mogą nie być odpowiednie dla wszystkich inwestorów. Nie należy ryzykować więcej, niż jest się gotowym stracić. Przed podjęciem decyzji o transakcji upewnij się, że rozumiesz związane z nimi ryzyka i jeżeli jest to konieczne zasięgnij niezależnej porady.
  • Copyright © 2014-2019 Forexcity.pl